środa, 30 października 2013

Opowiadanko cz.2.

- Sar, wstawaj - zaczęłam budzić przyjaciółkę
- Maaamoo, jeszcze 5 minut - Sara zaczęła coś mamrotać pod nosem i rzucać się po łóżku, nagle tak się zamachnęła, że dostałam pięścią prosto w nos i spadłam z hukiem z łóżka.
- Co jest pięć ?! O boże, ale miałam sen Magda nigdy byś nie uwierzyła... Magda ?
- Tutaj - podniosłam się powoli z podłogi trzymając się za nos.
- Co ty robisz na podłodze ? Albo nie ważne, dawaj bo się spóźnimy ! - Sara wyleciała z łózka jak oparzona i popędziła do łazienki, natomiast ja wolnym krokiem poszłam na dól na śniadanie.
- Cześć mamuś.
- Cześć kochanie - dałam buziaka w policzek mojej rodzicielce i od razu wzięłam kanapkę
- Jak się spało ?
- Sara mnie uderzyła w nos, ale tak to super.
- No to się cieszę. - postawiła mi herbatę przed nos. - Podekscytowane wyjazdem ?
- I to jaak ! Może kogoś poznamy.
- Noo, jak dzwoniłam do babci to już wiem, ze synowie sąsiadów chcą was poznać, a ten jeden jak babcia przysłała jego zdjęcie to mego ciaacho - wywróciłam oczami - no co ?
- Nie mówi się ciacho, nie żyjemy w epoce dinozaurów.
- Oj cicho, bo kanapką dostaniesz ! - wzięła kanapkę do ręki, a ja wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem - nie wiem po kim ty masz taką zryty łeb.
- Po tobie mamusiu - wystawiłam jej język i zabrałam się za kolejna kanapkę. W tej chwili weszła Sara ubrana w czerwone spodnie, bluzkę w paski, białe vansy, a do spodni miała doczepione szelki, które zwisały na długość jej ud. - Panna Tomlinson już się ubrała.
- A weź się utop !
- Okok, tylko wtedy nigdzie nie pojedziesz - wstałam w krzesła i poszłam na gorę do łazienki. Usłyszałam jeszcze jak Sara coś mówi, ale zignorowałam to. Ubrałam się w ulubioną koszulkę Nirvany, legginsy i moje ulubione Martensy, oczy podkreśliłam eye-linerem, a włosy zostawiłam rozpuszczone. Poszłam do pokoju jeszcze się dopakować gdy zauważyłam na moim łóżku jakąś kopertę, otworzyłam ją, a w niej znalazłam dwie karty kredytowe, zdjęcie jakiegoś kolesia i liścik.
' Magda i Sara
Macie tutaj karty na jakieś zakupy, na pewno któregoś dnia polecicie do Londynu i będziecie chciały sobie coś kupić ;)
P.S. Mówiłam, że Ciacho !
Kochamy Mama i Tomek '
Uśmiechnęłam się pod nosem i przyjrzałam fotografii, był na niej blondyn z jak mniemam niebieskimi oczami, miał słodki uśmiech troszkę krzywy zgryz, ale dodawało mu to uroku, nie mogłam oderwać wzroku od zdjęcia dopóki nie zawołała mnie mama bo już mieliśmy jechać na lotnisko. Wzięłam torbę i razem z walizką wsadziłam do bagażnika.
Na lotnisku byliśmy grubo przed czasem, więc odebrałyśmy bilety i usiedliśmy na krzesełkach.
- Pasażerowie lotu 1054 do Mullingar proszeni są stawić się na odprawę.
- Dobra dziewczynki słuchajcie się babci i postarajcie się nie dużo nie rozrabiać zrozumiano ? - pokiwałyśmy głowami Tomkowi na tak i pożegnałyśmy się z rodzicami. Po 20 minutach siedziałyśmy już w samolocie, włożyłam słuchawki w uszy i zasnęłam.



poniedziałek, 28 października 2013

Opowiadanie cz.1.

Słońce, plaża, morze tylko o tym myślałam z moją przyjaciółką Sarą, jeszcze tylko 2 godziny dzielą nas od wakacyjnej wolności. Razem z Sarą mieszkamy w Polsce w Łodzi, nigdy nie wyjeżdżałyśmy po za kraj, a w te wakacje rodzice obiecali mi wyjazd do mojej babci do Irlandii, a co najlepsze mogę zabrać Sarę ! Nie widziałam babci odkąd wyjechała czyli 3 lata, dla mnie jest trochę nieznajomą kobieta, ale w głębi serca nadal za nią tęsknie.Codziennie do nas dzwoniła i rozmawiałyśmy, ale taki kontakt nigdy mi nie wystarczał. Zawsze bałam się jej powiedzieć, że mam do niej żal o to, że wyjechała, bo nie chciałam jej zranić, a co najgorsze stracić. Moja mama rozwiodła się i znalazła Tomka, bardzo go lubię i traktuję jak mojego tatę, bo mój ojciec zapomniał, że ma córkę i nie utrzymuje kontaktu. Sara dzisiaj u mnie nocuje bo o 5 rano mamy samolot, każda poszła się umyć i juz po 15 minutach leżałyśmy w łóżku.
- Magdaa...
- No co ? - odwróciłam się do przyjaciółki
- A jak myślisz, spotkamy Nialla ?
- Nie wiem. - westchnęłam i odwróciłam się plecami
- Ale może, przyjedzie do Mullingar do swojej rodziny na wakacje.
- Sara, nawet jeśli to na pewno go nie spotkamy. Pewnie pojedzie na weekend i wróci znowu do Londynu lub wyjedzie w trasę.
- Ale ty jesteś !
- No jaka ?! - odwróciłam się ponownie i ujrzałam siedzącą Sarę z naburmuszoną miną.
- Nawet nie dasz mi się nacieszyć marzeniami.
- Sar wiesz, że nie chciałam. Może go spotkamy, może nie, zobaczymy. Mamy na to dwa miesiące.
- Masz rację. Dobra idziemy spać ! Branoc.
-Branoc.
- A Madziaa.
- No co znowu ?!
- Kocham Cię, siostrzyczko.
- Ja Ciebie tez posrańcu. Branoc.
- Branoc.
----
Zapraszam do czytania Misia:) Jwsli chcecie kolejna czesc piszcie w komentarzach 

Postacie :)

Niall James Horan

Ur.13.9.1993r.
Mulligar

Zayn Javaad Malik
 

 Ur.12.1.1993r
 Bradford 

Louis William Thomilson

Ur.24.12,1991r.
Doncaster

Harry  Edward Styles

Ur.1.2.1994r.
 Holmes Chapel, 

Liam James Payne 

Ur.29.8.1993r.
Wolverhampton


One Direction 

Razem od 2010r.

niedziela, 27 października 2013

Hejjj

Hej to moj pierwszy blog i zamierzam pisać rożne imaginy i krótkie opowiadania 
mam nadzieje ze wam się spodobają.
  Krotkie przedstawienie postaci będzie jutro
                                                                                     Misia;)