czwartek, 12 grudnia 2013

opowiadanie 16

- Babciu jesteśmy już ! – krzyknęłam od progu, ale nikt mi nie odpowiedział. – Babciu ? – przeszukałam całe mieszkanie, ale nigdzie nie mogłam znaleźć starszuki.
- Magda chodź no tutaj – pobiegłam w kierunku Sary, która trzymała kartkę – Trzeba się rozglądać – Wyrwałam przyjaciółce kartkę i przeczytałam pod nosem.
- Babcia poleciała na tydzień do Londynu na jakiś, wróci w poniedziałek.

- No to akurat dobrze się składa, mój i Nialla kumpel robi domówkę – widać, że Zayn był ucieszony z tej informacji.
- Taaaaak !, idziemy na meeelaaanż ! – Sara zaczęła tańczyć dziki taniec, a po chwili się do niej dołączyłam. – Kuurwa jak ja dawno nie byłam na domówce.
- Dobra, dobra koniec tych dzikich wygibasów. Idzcie się przebrać, a my za godzinę będziemy po was. – zamknęłyśmy za chłopakami drzwi i szybko pobiegłyśmy się szykować. Puściłyśmy muzykę i zaczęłyśmy przygotowania.
- Saraa ! Nie mam się w co ubrać ! – udałam płacz, a do pokoju weszła uradowana dziewczyna.
- Co ja z Tobą mam – podala mi ubraniai wyszła z pokoju. Ubrałam się , wszystko idealnie do siebie pasowało. Włożyłam jeszcze kolczyk do pępka ze zwisającą koniczynką i poszłam podkreślić oczy tuszem i eye-linerem aż zadzwonił dzwonek do drzwi. W drzwiach zobaczyłam Harrego, Zayna, Nialla i Louisa.
- Widać, że gotowe to idziemy. – szliśmy ok. 15 minut, a już za rogiem było słychać głośną muzykę.
- Ooo Ema Ema wchodźcie – przywitał nas widać, że już nieźle wstawiony brunet. – Ty pewnie musisz być Magda, Niall mi dużo o Tobie opowiadał i miał rację jesteś nieziemska – oblałam się rumieńcem, a chłopak skierował się do Sary – A tej koleżanki nie znam.
- Jestem Sara – dziewczyna uśmiechnęła się i uścisnęła jego dłoń.
- Ja jestem Matt, czujcie się jak u siebie. – wskazał nam byśmy weszli, a ja od razu poczułam woń fajek i wódki z mety, od razu pociągnęłam Nialla do baru.
- Drinka – powiedziałam do barmana, a on od razu mi podał.
 
złapałam blondyna za koszulkę i poszliśmy na parkiet. Wyhaczyłam w tłumie Sarę i Louisa calujacych sie  taaa bardzo się ukrywają z tym swoim związkiem.
tańczyłam w takt muzyki. Po paru drinkach byłam już nieźle pijana, ale jednak nie aż tak bardzo.
- Kocie idę po jeszcze jednego bo ta mi się skończył – chwiejnym krokiem poszłam po trunek, idąc do Horana zauważyłam grupkę plastików kołyszących i ocierających się o niego, wkurzona szybko do nich podeszłam i odepchnęłam – Sorry laski, ale on jest mój.

- Szkoda dla was, ale ta dziewczyna posiadła moje serce.
- Ojj za chwilę nie tylko serce, ale ciało także – wpiłam się blondynowi w usta i pobiegliśmy na górę do sypialni, o której wcześniej wspomniał nam Matt. Zamknęłam drzwi na kluczyk i znów wpiłam się w usta chłopaka, Horan błądził rękoma po całym moich ciele, a ja czułam, że odpływam.
- Mmm widać, że masz kolczyk – blondyn podniósł mi bluzkę i przyjrzał się wisiorkowi – Koniczynka, jest wprost cudowna. – zaśmiałam się i powróciliśmy do całowania.

Niall pchnął mnie lekko na łóżko, całował zachłannie a w tych pocałunkach czuć było pożądanie. Zdjął moją bluzkę i zaczął całować po dekolcie, brzuchu a potem znów wpijając się łapczywie w usta. Zdjęłam mu jego T-shirt i rzuciłam gdzieś na podłogę. Niall oderwał się ode mnie i zaczął dobierać się do spodni. Spojrzał tylko w moje oczy pytającym wzrokiem, a ja pokiwałam tylko głową na zgodę. Horan uśmiechnął się seksownie i kontynuował. Po chwili jego spodnie tak jak i moje znalazły się gdzieś na podłodze. Blondyn zaczął składać pocałunki swoimi malinowymi ustami na całym moim ciele rozgrzanym od fali przyjemności i pożądania.  Gdy doszedł do zapięcia od stanika bez trudu go rozpiął.Wiadomo co sie potem stalo zmeczeniu zasnelismy wtuleni w siebie. 


Jeżeli ktoś to czyta bardzo proszę o komentarz może być nawet kropka.Trochę krótki ale obiecuje ze jutro będzie dłuższy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz