- Babciu jesteśmy już ! –
krzyknęłam od progu, ale nikt mi nie odpowiedział. – Babciu ? – przeszukałam
całe mieszkanie, ale nigdzie nie mogłam znaleźć starszuki.
- Magda chodź no tutaj –
pobiegłam w kierunku Sary, która trzymała kartkę – Trzeba się rozglądać –
Wyrwałam przyjaciółce kartkę i przeczytałam pod nosem.
- Babcia poleciała na tydzień do Londynu na jakiś, wróci w poniedziałek.
- No to akurat dobrze się składa,
mój i Nialla kumpel robi domówkę – widać, że Zayn był ucieszony z tej
informacji.
- Taaaaak !,
idziemy na meeelaaanż ! – Sara zaczęła tańczyć dziki taniec, a po chwili się do
niej dołączyłam. – Kuurwa jak ja dawno nie byłam na domówce.
- Dobra, dobra koniec tych
dzikich wygibasów. Idzcie się przebrać, a my za godzinę będziemy po was. –
zamknęłyśmy za chłopakami drzwi i szybko pobiegłyśmy się szykować. Puściłyśmy
muzykę i zaczęłyśmy przygotowania.
- Saraa ! Nie mam się w co ubrać ! – udałam płacz, a do pokoju weszła uradowana
dziewczyna.
- Co ja z Tobą mam – podala mi ubraniai wyszła z pokoju. Ubrałam się ,
wszystko idealnie do siebie pasowało. Włożyłam jeszcze kolczyk do pępka ze
zwisającą koniczynką i poszłam podkreślić oczy tuszem i eye-linerem aż
zadzwonił dzwonek do drzwi. W drzwiach zobaczyłam Harrego, Zayna, Nialla i
Louisa.
- Widać, że gotowe to idziemy. – szliśmy ok. 15 minut, a już za rogiem było
słychać głośną muzykę.
- Ooo Ema Ema wchodźcie – przywitał nas widać, że już nieźle wstawiony brunet.
– Ty pewnie musisz być Magda, Niall mi dużo o Tobie opowiadał i miał rację
jesteś nieziemska – oblałam się rumieńcem, a chłopak skierował się do Sary – A
tej koleżanki nie znam.
- Jestem Sara – dziewczyna uśmiechnęła się i uścisnęła jego dłoń.
- Ja jestem Matt, czujcie się jak u siebie. – wskazał nam byśmy weszli, a ja od
razu poczułam woń fajek i wódki z mety, od razu pociągnęłam Nialla do baru.
- Drinka – powiedziałam do barmana, a on od razu mi podał.
złapałam blondyna za koszulkę i poszliśmy na
parkiet. Wyhaczyłam w tłumie Sarę i Louisa calujacych sie taaa
bardzo się ukrywają z tym swoim związkiem.
tańczyłam w takt
muzyki. Po paru drinkach byłam już nieźle pijana, ale jednak nie aż tak
bardzo.
- Kocie idę po jeszcze jednego bo ta mi się skończył – chwiejnym krokiem
poszłam po trunek, idąc do Horana zauważyłam grupkę plastików kołyszących i
ocierających się o niego, wkurzona szybko do nich podeszłam i odepchnęłam –
Sorry laski, ale on jest mój.
- Szkoda dla was, ale ta
dziewczyna posiadła moje serce.
- Ojj za chwilę nie tylko serce,
ale ciało także – wpiłam się blondynowi w usta i pobiegliśmy na górę do
sypialni, o której wcześniej wspomniał nam Matt. Zamknęłam drzwi na kluczyk i
znów wpiłam się w usta chłopaka, Horan błądził rękoma po całym moich ciele, a
ja czułam, że odpływam.
- Mmm widać, że masz kolczyk – blondyn podniósł mi bluzkę i przyjrzał się
wisiorkowi – Koniczynka, jest wprost cudowna. – zaśmiałam się i powróciliśmy do
całowania.
Niall pchnął mnie lekko na łóżko,
całował zachłannie a w tych pocałunkach czuć było pożądanie. Zdjął moją bluzkę
i zaczął całować po dekolcie, brzuchu a potem znów wpijając się łapczywie w
usta. Zdjęłam mu jego T-shirt i rzuciłam gdzieś na podłogę. Niall oderwał się
ode mnie i zaczął dobierać się do spodni. Spojrzał tylko w moje oczy pytającym
wzrokiem, a ja pokiwałam tylko głową na zgodę. Horan uśmiechnął się seksownie i
kontynuował. Po chwili jego spodnie tak jak i moje znalazły się gdzieś na podłodze.
Blondyn zaczął składać pocałunki swoimi malinowymi ustami na całym moim ciele
rozgrzanym od fali przyjemności i pożądania. Gdy doszedł do zapięcia od stanika bez
trudu go rozpiął.Wiadomo co sie potem stalo zmeczeniu zasnelismy wtuleni w siebie.
Jeżeli ktoś to czyta bardzo proszę o komentarz może być nawet kropka.Trochę krótki ale obiecuje ze jutro będzie dłuższy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz