Moze przestane pisać
- Magda gdzie ty byłaś ?! Martwiliśmy
się o Ciebie ! – Liam podszedł i obsypał mnie milionem pytań.
- Emm.. Poszłam popływać. –
wyminęłam chłopaka i położyłam się na ręczniku.
- Taaa, popływać – zmierzyłam Liama wzrokiem – Noo doobra, poszłas popływać. –
Położyłam się na plecach aż zmorzył mnie sen i zasnęłam.
* - Niall ! – wołałam chłopaka,
zauważyłam go na pomoście i szybko do niego podeszłam – Niall, wołałam Cię,
chwila… ty nie jesteś Niall. – osoba odwróciłam się i zobaczyłam twarz Patryka
– Znowu ty ?! Mówiłam Ci, żebyś mnie nie prześladował… - chłopak zamknął mi
usta pocałunkiem. Nagle poczułam jak ktoś związuje mi ręce. Oderwałam się od
chłopaka i spojrzałam za siebie – Harry ?!
- Nic nie mów, nie będzie boleć.
– próbowałam się wyrwać, ale nic nie pomagało, czułam jak moje ciało odmawia mi
posłuszeństwa, Patryk wziął mnie na ramię i zaniósł do jakiegoś lasku. Wszystko
widziałam jak za mgłą, ale słyszałam, że wchodzimy do jakiegoś domku bo nie
było słuchać szumu morza. – No to teraz kochanie się zabawimy. – Harry jednym
ruchem rozwiązał mój kostium, nie miałam jak się bronić lub krzyczeć, mój rozum
przestał działać. Poczułam w sobie przeszywający ból, ale jednak przyjemny. Nie
wiedziałam co się dzieje, nagle ujrzałam idącą postać. Blond włosy i te ruchy
to był Niall.
- Niall pomóż mi proszę Cię. Oni…
- rozpłakałam się. Horan spojrzał na mnie, ale nic sobie z tego nie zrobił, że
jego najlepszy przyjaciel gwałci jego dziewczynę. Płakałam sporadycznie jęcząc
z podniecenia i bólu, poczułam w sobie coś ciepłego. Nie, nie możliwe, że on we
mnie… Ta świadomość nie dochodziła do mnie. To nie może się tak skończyć !
- Dobra wystarczy. Chodźcie –
cała trójka zaczęła odchodzić, a ja nie miałam siły by krzyczeć.
- Niall proszę nie zostawiaj
mnie. Czemu mi to zrobiłeś ?! Niall ja Cie kocham. Błagam Niall ! – ostatkami
sił wydusiłam z siebie ostanie słowa i zamknęłam oczy. *
- Magda ! Obudź się Magda ! – czułam jak ktoś szturcha mnie za ramię,
otworzyłam oczy i napotkałam twarz blondyna, mimowolnie odsunęłam się od niego
– Madziu, co się stało. – rozpłakałam się wtuliłam w Horana.
- On mi się śnił ! On, Harry… oni
mnie gwałcili, a ty przyszedłeś i nawet nic nie zrobiłeś. Tak strasznie się
bałam, nie mogłam krzyczeć, ani się ruszyć – schowałam twarz w zagłębieniu
szyji chłopaka.
- Przepraszam, ale nie martw się
to był tylko sen. Nigdy bym Ci czegoś takiego nie zrobił, nie miał bym serca Ci
tego zrobić.
- Wiem o tym, ale to było takie
realne !
- Mówię to był tylko sen, może i realny może nie, ale to był tylko sen. Chcesz
wrócić do domu ?
- Nie, poradzę sobie. – musnęłam lekko usta chłopaka, wstałam z ręcznika i
skierowałam się nad brzeg. – Idziesz ? – posłałam Horanowi zadziorne
spojrzenie, a on jak na rozkaz wstał i poszedł za mną. – O kurwa ! Jaka zimnaaa
! Nie jednak nie wchodzę.
- Ojj nie gadaj ! Chodź tutaj – Niall wyciągnął do mnie rękę, a ja nie pewnie
ją złapałam. Nagle chłopak wziął mnie na ręce i zaczął głębiej wchodzić w
morze. – No to teraz już wejdziesz.
- Niall nie ! Prooooszę, nie
będzie mi zimno. – Poczułam już ciecz na moich biodrach, a na całym ciele
pojawiły się ciarki.
- I widzisz nie było tak źle. –
popatrzyłam na Horana i ochlapałam go – A to za co ?!
- Za twarzowe kocie ! – wytknęłam mu język i popłynęłam głębiej.
- Ey, Louis pomóż mi.
- Nie ma sparwy – chłopcy popłynęli za mną, a ja weszłam pod wodę i czekałam aż
odpłynął. Poczułam jak ktoś łapie mnie za nogę i ciągnie w dół, zobaczyłam
Nialla podpływającego do mnie, zaplotłam nogi wokół niego i pocałowałam w usta
Horan się do mnie uśmiechnął i razem wypłynęliśmy na powierzchnię.
- Kocham Cię, ale i tak się
zemszczę.
- Tak tak, a teraz cicho i mnie pocałuj – Horan wpił się namiętnie w moje usta,
nagle usłyszeliśmy jak ktoś przeklina i chlapie wodą na wszystkie strony
spojrzeliśmy się w tę stronę i zobaczyliśmy wkurzonego Harrego patrzącego się w
naszą stronę. Loczek szybko wyszedł z wody i ruszył w stronę pomostu.
- Pogadam z nim – wyszłam szybko
i poszłam w ślad za Harrym. Siedział na końcu pomostu, podeszłam do niego i
usłyszałam jak cicho płacze. – Harry wszystko w porządku ? – usiadłam obok
chłopaka i przytuliłam.
- Nie nic nie jest w porządku. Jak
patrzę, że ty Niall lecicie sobie w ślinkę to mnie aż skręca. – Harold oderwał
się ode mnie i popatrzył na horyzont.
- Nie rozumiem, o co Ci chodzi ?
- Nadal tego nie rozumiesz ?
Podobasz mi się i to bardzo. – po policzku chłopaka zsunęła się pojedyncza łza.
- Harry, popatrz na mnie. –
ujęłam loczka za policzki – Kocham Cię, ale jak brata. Nie zrozum mnie źle, ale
nie pasujemy do siebie kocham Nialla i z nim chcę spędzić resztę życia i mam
nadzięję, że ty jak i reszta ekipy nie odwróci się ode mnie, od niego, od nas.
Zawsze będziemy rodziną chociaż, że ja Sara mieszkamy w Polsce, a wy Londynie
to nigdy nie zapomnę o ludziach jakich tutaj poznałam. – pocałowałam Harrego w
policzek – Więc jak, rodzeństwo ?
- Rodzeństwo – Harry uśmiechnął się pokazując swoje urocze dołeczki, a ja
odpowiedziałam mu tym samym. – Heh, nawet mamy takie same dołeczki –
zaśmialiśmy się – A wiesz co nawet pasuje mi taki układ, ostatnio poznałem
tutaj śliczną dziewczynę i bardzo ją polubiłem.
- No to na co czekasz ?! Zadzwoń
do niej umów się, może właśnie czeka byś to zrobił !
- Masz rację idę do niej
zadzwonić, a i Madziu… - chłopak podszedł do mnie i dał mi buziaka w policzek –
Dziękuję, za wszystko.
- Nie ma za co braciszku. –
loczek pobiegł na swój ręcznik, a ja jeszcze chwilę posiedziałam na pomoście.
- Magda, chodź zbieramy się –
Sara klepnęła mnie w ramię i razem poszłyśmy spakować rzeczy i wrócić do
domciu.

Ciekawy :)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne ;*
Pozdrawiam ;p