niedziela, 3 listopada 2013

Louis


_________________________________________________________________________________ Z Louisem jestem już rok. Bardzo go kocham tak samo jak on mnie. Niby znamy się już 3 lata, chodzimy ze sobą rok, jesteśmy dla siebie idealni. Ale po tym roku wpadliśmy w jedną rutynę, która co dzień się powtarza. Rano budzę się go już nie ma sprzątam idę na zakupy i do pracy on wraca późno jest zmęczony i nie ma dla mnie czasu. Tak jest od poniedziałku do piątku w soboty i niedziele leni się i nie chce mu się nigdzie ze mną iść. Był piątek wieczór około ja ubrana w to. Louis miał zaraz wrócić postanowiłam z nim pogadać. -Hej [T.I] - powiedział na wejściu -Cześć Louis -odpowiedziałam i nałożyłam mu spaghetti na talerz i postawiłam na stole. On usiadł na krześle i zaczął jeść ja usiadłam na drugim popijając herbatę -Jak ci minął dzień? - spytał Louis -Dobrze a tobie? - spytałam -Jakoś nie ma na co narzekać  -Musimy pogadać  -O czym? -O nas? -Nie chcesz już ze mną być? - zmartwił się -Chcę ale spójrz na nas. Od poniedziałku do piątku nie masz dla mnie czasu, a w weekend chcesz odpocząć po tygodniu. -No i, że teraz mam cie przepraszać za to, że pracuję czy mam porzucić zespół? -Nie chce, żebyś porzucał zespołu czy coś tylko chce, żebyś poświęcał mi więcej czasu -Zrozum pracuję cały dzień, żebyś miała to wszystko a jak chce sobie 2 dni odpocząć to wielki problem? - spytał już lekko wkurzony -Nie wielki problem ale może mógł byś mi poświęcić chociaż parę godzin?  - [T.i] przesadzasz wiesz, że nagrywamy album to jest więcej pracy. -No właśnie nagrywacie przez ten rok a w następny jedziecie w trasę z okazji wydania albumu. A ja mam siedzieć w domu sama. A ty w tym czasie będziesz sobie jeździł po świecie i twoje fanki będą się do ciebie ślinić - mruknęłam wkurzona. Zaczynałam mieć tego dość odstawiłam kubek z herbatą i poszłam do sypialni zaczęłam się pakować. Louis za mną przyszedł -Co ty robisz? - spytał -Pakuję się - mruknęłam pakując ciuchy  -Po co? -Bo mam cię dość - powiedziałam ostro i wyszłam przed dom zadzwoniłam do Harrego byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Miał po mnie przyjechać. Po 10 min podjechał wsiadłam. -Pokłóciliście się ?- spytał przerywając długa ciszę -Tak ale nie chce o tym gadać - westchnęłam. On tylko skinął głową i pojechaliśmy do niego. Zostałam u Harrego przez tydzień przez ten czas Louis do mnie dzwonił w końcu mieliśmy się spotkać w parku bardzo za nim tęskniłam. -Przepraszam - powiedział od razu i mnie przytulił - Obiecuję, że nie będę tyle pracował i że w weekend będę każdą wolną chwilę spe... - w tym momencie skończyła się jego wypowiedź, bo go pocałowałam. Uśmiechnęliśmy się do siebie. Tego samego dnia wróciłam do domu. Kocham Louis i nie zamierzam przestać. Teraz poświęca mi każdą swoją wolną chwilę a ja jemu moją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz