czwartek, 7 listopada 2013

opowiadanko cz 5

Hejjj dzisiaj dodaje kolejna czesc mam nadzieje ze wam sie spodoba. 
Mile widziane komentarze



- Masz piękne oczy, takie zielone jak kot. Bardziej zielone niż Harry. – powiedział żarłok. Zarumieniłam się i speszona wyrwałam się z ramion blondynka. Po bitwie poszliśmy coś zjeść, Liam przygotował swoją słynną jajecznicę. - Staary, nigdy nie jadłam lepszej jajecznicy oprócz mojej mamy – powiedziałam zagryzając posiłek chlebem. - Heh dzięki, młoda. - W ogóle ile macie lat ? – Spytał Harry - 16. Poznałyśmy się w przedszkolu i tak do tej pory się przyjaźnimy. - Nooo takie tam friends forever – skomentowała Sara. - Dokładnie Saro hrabino Von Pryncypał. – Sara zaczęła się śmiać aż zakrztusiła się jajecznicą. - Kurcze, dziewczyno zabijesz mnie. - Oczywiście jestem seryjnym mordercą. Zobaczycie w nocy was pozabijam. - O kurwa, a ja z nią jeszcze śpie w jednym pokoju ! – Niall złapał się za głowę – Nie podchodź do mnie. Będziesz spać w budzie dla psa ! - No przecież żartuję. – zaczęłam się śmiać nie pohamowanym śmiechem.  - Louis, masz racje to są debilki. - Mówiłem !
- Dobra, dobra. Ja już zjadłam, dziękuję było przepyszne, a teraz idę się umyć.
- Oooo idę z Tobą – dogonił mnie Harry - Ty sobie chyba żartujesz !? Wypierdalać z domu bożego ! Hahahaha. - No już dobrze tylko nie bij. – Poszłam się umyć i dopiero jak wychodziłam z pod prysznica, zdałam sobie sprawę, że moje rzeczy są w samochodzie.
- Niall ! – zawołałam żarłoka, a on wparował do łazienki i od razu zakrył oczy.
- Przepraszam, przepraszam. Nic nie widziałem ! Co się stało. - Moje rzeczy są u Ciebie w samochodzie. - Niech zgadnę mam po nie iść. - Niee, ale jak byś mi dał swoją koszulkę, to bym była wdzięczna. - Ehh czekaj. – Niall poszedł do swojego pokoju, a zaraz potem wrócił do łazienki. – Masz. A i Magda… - Co ? - Masz fajne ciało. - Emm, dzięki. – zarumieniłaś się – A teraz wyjdź. -No już, już wychodzę. – ubrałam koszulkę i spodnie od dresu. Ooo nawet pomyślał o spodniach jak miło. Gdy rozczesywałam włosy, myślałam o sytuacji jaka zdarzyła się podczas bitwy. Niall ma takie piękne oczy. Halo dziewczyno wróć na ziemię, on jest gwiazdą, a ty zwykłą dziewczyną, powiedziałam do siebie w lustrze i wyszłam z łazienki. - No myślałem, ze to będzie trwać wieczność – pod drzwiami stał Zayn, który od razu jak wyszłam wparował i zamknął się w łazience tylko zaśmiałam się pod nosem i skierowałam do pokoju żarłoka. Nie było go w nim, szybko weszłam pod kołdrę i zasnęłam.


                                                  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz